URLzone najniebezpieczniejszym trojanem świata

Eksperci ds. bezpieczeństwa są zgodni. Cyberprzestępcy są coraz lepsi a tworzone przez nich trojany są coraz sprytniejsze.
URLzone, tak nazywa się nowy trojan który podniósł poprzeczkę bardzo wysoko.
URLzone został zidentyfikowany na początku tego miesiąca i od razu zyskał status najniebezpieczniejszego trojana bankowego nowej generacji. Po zainfekowaniu około 6400 komputerów trojan wykrada z kont użytkowników 12.000 euro dziennie. W skali roku przestępcy mogą ukraść nawet 7 milionów euro.
Trojan instaluje się w momencie, kiedy użytkownik odwiedzi zainfekowaną stronę. Wykorzystuje w tym celu wiele luk w oprogramowaniu komputera. Dzięki temu udało mu się zainfekować 7,5 procent z 90.000 zaatakowanych komputerów.
Bardziej powszechne trojany jak Zeus czy Clampi potrafią ściągać miliony dolarów dziennie z banków poprzez kradzież uwierzytelnień klientów, a następnie przenoszą pieniądze na tzw. podstawione "słupy", które transferują dalej pieniądze. Podstawione "słupy" to osoby które są często rekrutowane poprzez strony z ofertami pracy. Zazwyczaj wierzą oni w to, że wykonują legalną pracę dla międzynarodowych korporacji. W momencie wykrycia przestępstwa to właśnie oni są pociągani do odpowiedzialności.
Tymczasem URLzone jest jeszcze bardziej złożony, jego wyrafinowany interfejs pozwala ustawić jego działanie tak aby nie wzbudzał podejrzenia w systemie wykrywania niebezpieczeństw. Przykładowo z centralnego serwera można ustawić system tak aby saldo rachunku nigdy nie spadło poniżej zera. Oprogramowanie zmienia również sposób wyświetlania strony bankowej dzięki czemu ofiara nie widzi operacji wykonanych przez przestępców.
URLzone, tak nazywa się nowy trojan który podniósł poprzeczkę bardzo wysoko.
URLzone został zidentyfikowany na początku tego miesiąca i od razu zyskał status najniebezpieczniejszego trojana bankowego nowej generacji. Po zainfekowaniu około 6400 komputerów trojan wykrada z kont użytkowników 12.000 euro dziennie. W skali roku przestępcy mogą ukraść nawet 7 milionów euro.
Trojan instaluje się w momencie, kiedy użytkownik odwiedzi zainfekowaną stronę. Wykorzystuje w tym celu wiele luk w oprogramowaniu komputera. Dzięki temu udało mu się zainfekować 7,5 procent z 90.000 zaatakowanych komputerów.
Bardziej powszechne trojany jak Zeus czy Clampi potrafią ściągać miliony dolarów dziennie z banków poprzez kradzież uwierzytelnień klientów, a następnie przenoszą pieniądze na tzw. podstawione "słupy", które transferują dalej pieniądze. Podstawione "słupy" to osoby które są często rekrutowane poprzez strony z ofertami pracy. Zazwyczaj wierzą oni w to, że wykonują legalną pracę dla międzynarodowych korporacji. W momencie wykrycia przestępstwa to właśnie oni są pociągani do odpowiedzialności.
Tymczasem URLzone jest jeszcze bardziej złożony, jego wyrafinowany interfejs pozwala ustawić jego działanie tak aby nie wzbudzał podejrzenia w systemie wykrywania niebezpieczeństw. Przykładowo z centralnego serwera można ustawić system tak aby saldo rachunku nigdy nie spadło poniżej zera. Oprogramowanie zmienia również sposób wyświetlania strony bankowej dzięki czemu ofiara nie widzi operacji wykonanych przez przestępców.
żródło: mks.com.pl
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

